sobota, 3 sierpnia 2013

Play-Doh

Cześć tu pisze krakers i w tym poście mam zaszczyt pokazać wam mój pierwszy wyrób z............,...............
PLAY-DOH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście byłam na tyle głupia i kupiłam to z myślą że zrobie piękną babeczkę ugotuje i będe miała super wisiorek do telefonu - co mi do głowy przyszło?!?!
No w każdym razie kupiłam to i dopiero jak już to otworzyłam spostrzegłam się że to nie jest modelina tylko ciastolina i że ciastolina nie wysycha wtem zadzwoniłam do taty i zapytałam się czy ma jakąś tajemną recepture na utwardzanie PLAY-DOH - powiedział (uwaga cytuję) "ty idiotko PLAY-DOH to ciastolina nie wyschnie ". No to ja się uparłam że wyschnie i próbowałam gotować, zamrażać itp. i nagle do głowy przyszedł mi pewien szatański pomysł a mianowicie :Skoro nie da się jej ugotować to...... niech se schnie, zostawie ją na pastwe losu na parapecie i poczekam aż straci swą gumową konsystencję - bła hahahahaha!!!

Oto to gówienko z PLAY-DOH, które zrobiłam resztkami sił :D

Z góry sory za błędy ortograficzne :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz